Modlitwy ćwiczenia dobrej śmierci

Ćwiczenie Od nagłej śmierci O dobrą śmierć O dobrą śmierć (2) Do Ojca Przedwiecznego Do św.Józefa Akt

Modlitwa do Pana Jezusa Chrystusa o dobrą śmierć

O Panie Jezu, Boże dobroci, Ojcze miłosierdzia! Oto stoję przed Tobą z sercem skruszonym i upokorzonym i polecam Ci ostatnią godzinę moją i to, co mnie przy niej czeka.

Gdy nogi moje zdrętwiałe ostrzegą mnie, że droga tego życia już się kończy dla mnie:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy ręce moje drżące i skostniałe nie będą już mogły uścisnąć Ciebie ukrzyżowanego i mimowolnie upuszczę Cię na łoże boleści mojej:

Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy twarz moja blada i zsiniała wzbudzi w ota¬czających litość i przerażenie, a włosy moje śmiertelnym potem zwilżone, na głowie mojej powstawszy, zapowiadać już będą bliski mój koniec:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy uszy moje, zamykając się na zawsze na głosy ludzkie, otworzą się na usłyszenie głosu Twego, mającego wyrzec nade mną wyrok ostateczny, o losie moim na całą już wieczność stanowić mający:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy wyobraźnia moja okropnymi widziadłami miotana w smutku śmiertelnym zanurzać się będzie, a wspomnieniem nieprawości moich i bo jaźnią sprawiedliwości Twojej zatrwożona z duchem ciemności, usiłującym odwrócić mnie od pocieszającego widoku miłosierdzia Twego i wtrącić mnie w przepaść rozpaczy, ostatecznie pasować się będzie:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy słabe serce moje boleściami wycieńczone, śmiercią przerażone w walce przeciw nieprzyjaciołom zbawienia omdlewać już będzie:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy już na znak nadchodzącego zniszczenia mego z oczu moich ostatnie łzy spadną, racz je przyjąć na dowód żalu serdecznego, bym skonał jako ofiara pokuty i w onej straszliwej chwili:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy krewni i przyjaciele moi wokoło mnie zebrani nad moim opłakanym stanem rozczulać się i nade mną wzywać Cię będą:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy wszystkie zmysły we mnie już przygasną i cały świat zniknie przede mną, a ja w bo¬leściach śmierci i ostateczności jęczeć będę:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy ostatnie westchnienie z serca mego duszę moją z ciała wypierać już będzie, przyjmij je za wyraz świętej niecierpliwości, by co prędzej połączyć się z Tobą, i wtedy:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną.

Gdy dusza moja po raz ostatni poruszy me usta i świat ten opuści na zawsze, zostawiając ciało moje zsiniałe, zimne i bez życia, przyjmij to zniszczenie istoty mojej jako hołd złożony ode mnie Boskiemu Majestatowi Twojemu, i wtedy:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!

Gdy wreszcie dusza moja stanie już przed Tobą i ujrzy po raz pierwszy jasność nieśmiertel¬ną Majestatu Twego, nie odrzucaj jej od oblicza Twojego, ale racz mnie przyjąć na łono miło¬sierdzia Twego, bym chwałę Twoją wyśpiewywał wiecznie:
Jezu miłosierny, zmiłuj się nade mną!